Blog > Komentarze do wpisu
Cycki se usmaż - czyli dobre rady zawsze w cenie

Idealnie by było, gdyby wszystkie kobiety świata roztaczały woń jaśminu, cerę miały świeżą niczym płatek róży, celulit znały z podręcznika "Pasztet miniony" i codziennie budziły swych mężczyzn metalicznym dźwiękiem wygrywanym na żeberkach swego kaloryfera. Po pięciu porodach. Świat się zmienia, telefony komórkowe przepoczwarzają się z cegieł w format absurdal mini, kobiety od lat oddalają się od formy wild koczkodan i zmierzają w kierunku zwiewnej gazeli. Ale to wszystko za mało. W dzisiejszych czasach nie wystarczy się ogolić, umyć, uczesać ładnie, ubrać schludnie. Przynajmniej to starają się nam przekazać media. Ale od jakiego czasu obraz przestaje być jednoznaczny. Ale nie miejcie złudzeń, wąsiki damskie wciąż nie są trendy.

Coraz częściej stacje komercyjne sięgają po format, który roboczo możemy nazwać - od kaczora do gwiazdora. Schemat działania - bardzo proszę - bierzemy zaniedbanego wizualnie człowieka, kształtujemy jego sylwetkę, odpicowujemy brykę (czyli doprowadzamy stan twarzy do obowiązujących norm wizualnych), pokazujemy jak ma się nie ubierać i wpisujemy na listę udanej metamorfozy. Dawniej częściej sięgano po wprawną rękę chirurga plastycznego, dziś największy nacisk kładzie się jednak na naturalność. Naturalność, ale pod pełną kontrolą. Poradnikowe programy mówią nam jak się ubierać jeśli jesteśmy klepsydrą, jak dobierać bieliznę jeśli rozmiary biustu i opony okołobrzusznej w stopniu znacznym przewyższają normy europejskie. Jak się czesać jeśli haczyk nosa sięga dolnej wargi i czy spalona trwała to wciąż najlepszy wabik na koneserów zadbanych włosów. Można się śmiać, ale jestem pewna, że za sprawą tych produkcji wiele osób stało się bardziej pewnymi siebie. Odnosi się to zarówno do uczestników jak i do oglądaczy. Bo jak nie uwierzyć oglądając program "Jak dobrze wyglądać nago", że jednak będąc klasyczną bezą można wydobyć z fałdek tłuszczu swój osobisty czar? Uwierzcie, że można się podbudować. A że ta podbudówka ma liche fundamenty? Nieważne. Telewizja jest czarowna poprzez swój efemeryczny charakter przecież.

Jesteśmy wtłaczani w pewne wizualne schematy medialne. Wszędzie czytamy jak powinniśmy się ubierać, jak powinniśmy się prezentować. Indywidualność zostaje zepchnięta na boczne tory, propagowane jest raczej powielanie pewnych wzorców, wzajemne kalkowanie. Tytuły w prasie tabloidowej czy też portalach internetowych krzyczą - zobacz jak się ubrała, spójrz na jej makijaż albo na jego brak, coś jej się wylewa zza paska, chyba się co nieco spasła...To jak to w końcu jest, jaki media mają wpływ na kształtowanie naszego wizualnego ja?

Zbawienny jeśli chcemy a nie wiemy jak ogarnąć naszą powierzchowność. Dramatyczny jeśli chcemy ale w sumie nam się nie chce, bo tylko się frustrujemy. Dobijający jeśli nie mamy środków finansowych. Bez znaczenia, jeśli przede wszystkim cenimy sobie nasza indywidualność. Osobiście proponuje zdystansowaną ciekawość. Może coś się wyniesie dla siebie, ale bez ciśnień. Jak coś nam nie będzie odpowiadało zawsze pozostanie siarczana maksyma-klucz......Cycki se usmaż.

Ten post dedykuje Cichemu, wielkiemu amatorowi dobrze wysmażonych :)

 

poniedziałek, 04 kwietnia 2011, eveliina_m

Komentarze
Gość: krissss, 91.215.236.8*
2011/04/04 21:50:24
mam krótką radę na powyższy temat dylemat:) ...wyłączyć TV, nie czerpać wzorców z M. sochy i k ibisza po pierwsze, stroić się luźno według potrzeb, golić tylko to co trzeba, i gdy rośnie zbyt długo i owija się niebezpiecznie wokół szprych w rowerze, Nie zwracać uwagi na schludnie skrojony kostium urbańsiego czy jak mu tam, NIE wkładać głowy w bęben maszyny losującej jak k. zielińska czy jak jej tam, by uzyskać efekt "długo falowy", nie powiększać i nie zmniejszać swoich naturalnych członków które dało nam dna, bo jak mówi pis tak miało być, i że by jeszcze bardziej politycznie zaśmierdziało, R wymawiaj twardo, nie daj się zwieść modzie:)
temat zajebisty!! czyli jak żyć i być sobą bez kalkowania... ja wszystko czytam Ewelinko ale mało komentuję:)
krissss
-
2011/04/05 07:14:09
Drogi Krisssie, widzę że TV oglądasz na bieżąco ;) Takie szczegóły...Jakże ją wyłączyć, gdy ona taka fascynująca? Ponieważ nie mam jeszcze roweru, dlatego nie wiem, kiedy nadchodzi moment definitywnego strzyżenia, stąd dziura w kanapie wysiedziana przed Tivikiem. Ktoś mi musi powiedzieć... Bardzo się cieszę, że czytasz :)
-
Gość: wieslawdojcewicz, aow50.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/05 19:52:27
@Krissssss: Od Kasi Zielińskiej wara!. Ja ją lubie, i h.j
@Eveliina: Rowery się kupi. Obiecuję:)
-
Gość: krissss, 91.215.236.8*
2011/04/12 20:41:31
drogi wieśku - ale za co?? przecież to zmumifikowana poczwara udająca postać autentyczną:D
droga eveliino - jak wiesiek powiedział że kupi to kupi i już będzie szkutomierz:)oglądam, oglądam by tak się napatrzeć i bardziej nie nawiedzić jak to Mitia mówił w kargulach:))
a ja ostatnio widziałem cudeńko pt 'się kręci' i oczekuję, albo proszę raczej, fachowego zbłocenia tych państwa przez Ciebie!:D
-
Gość: , aow50.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/12 21:58:00
@krisssss
aaaaaa tam, Kasia jest Ok. Wiem, że brzmi to strasznie (jakbym jej bronił), ale są większe poczwary. A popatrz na Maję Sablewską. Przecież ta laska wyglądała tak, że nigdy byś się za nią nie obejrzał na ulicy. A teraz. Zupełnie inna kobieta. Przepoczwarzyła się jak gąsienica.
Ale oczywiście bez napinki, bo to tylko płaskie panie na szklanym (czy innym) ekranie :D
pozdro
-
Gość: wieslawdojcewicz, aow50.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/12 21:59:00
To mówiłem ja, Wiesław.

kontakt

Statystyki:

AKTUALNIE ONLINE: